ANDRZEJ WAJDA. KRÓTKA BIOGRAFIA

 

Andrzej Witold Wajda urodził się 6 marca 1926 roku w Suwałkach, jako syn Jakuba Wajdy, zawodowego oficera i Anieli z domu Białowąs, nauczycielki. Dzieciństwo spędził w kręgu koszar, w sferze oddziaływania polskiego mitu patriotycznego. W 1934 roku rodzina przeniosła się do Radomia. Ojciec, po udziale w kampanii wrześniowej wzięty do niewoli przez Rosjan, zginął w Charkowie, jako jedna z ofiar zbrodni katyńskiej. Andrzej, wraz z młodszym bratem Leszkiem (późniejszym profesorem krakowskiej ASP), uczestniczył w Radomiu w tajnym nauczaniu; pracował fizycznie, jako magazynier, tragarz, bednarz. Zaczął też wtedy malować; jako szesnastolatek zapisał się do prywatnej Wolnej Szkoły Rysunku Wacława Dobrowolskiego. W tym samym 1942 roku wstąpił do Armii Krajowej; po wpadce swego oddziału, przez rok (1943-1944) ukrywał się u stryjów w Krakowie, gdzie pracował jako ślusarz. Po powrocie do Radomia wykonywał pierwsze dekoracje do przedstawień szkolnych (m.in. Antygony). Po zdaniu małej matury wyjechał do Krakowa, gdzie w latach 1946-1949 studiował w Akademii Sztuk Pięknych, by spełnić marzenie o zostaniu malarzem. Zaprzyjaźnił się wtedy z Andrzejem Wróblewskim. Ożenił się (małżeństwo 1949-1959) z koleżanką z roku, przyszłą malarką Gabrielą Obrembą. Rozczarowny do swojej twórczości malarskiej, w 1949 roku zdecydował się zdawać na reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, gdzie przyjęto go od razu na drugi rok. Szkolne etiudy – dokument Ceramika iłżecka (1951) czy fabuła Kiedy ty śpisz (1953) – nie zapowiadały przyszłego talentu. Ukończywszy studia, Wajda został asystentem Aleksandra Forda przy Piątce z ulicy Barskiej (1953). Ford polubił go i powierzył mu reżyserię filmu według Pokolenia Bohdana Czeszki, z której sam zrezygnował.

W tym momencie nastąpiła eksplozja talentu Wajdy; zaczął się pierwszy złoty okres jego twórczości. W ciągu czterech lat, 1954-1958, reżyser zrealizował pod rząd trzy filmy, które nie tylko jemu samemu przyniosły sławę, ale zarazem zainaugurowały fenomen Polskiej Szkoły Filmowej. Nazwa nurtu wyłoniła się zresztą w toku prasowej dyskusji nad Pokoleniem (1954), do którego realizacji Wajda zebrał znakomitą ekipę takich jak on debiutantów (m.in. operator Jerzy Lipman, asystent reżysera Kazimierz Kutz, aktorzy Zbigniew Cybulski, Tadeusz Janczar, Roman Polański). Razem opowiedzieli w filmie o swojej wojennej młodości, ze świeżością właściwą włoskim neorealistom. Bardziej jeszcze drugi film, Kanał (1956, Srebrna Palma w Cannes 1957), przełamywał tabu tematyczne, będąc pierwszym utworem przedstawiającym wojenny los Polaków z perspektywy przegranej formacji: tragicznie bezwyjściowa droga przez kanały, jaką przechodzą na oczach widza konający powstańcy warszawscy, stała się jednym z uniwersalnych znaków doświadczenia ludzkości w połowie XX wieku. Popiół i diament (1958), jeden z kilku najważniejszych filmów Wajdy, dodał do tych osiągnięć porywający język filmowy i bohatera - mityczny występ Zbigniewa Cybulskiego, który jako Maciek Chełmicki wykreował wszystkie naraz postaci drogie krajowej widowni: wiecznego chłopca, Polaka-kochanka i Polaka-powstańca, skazanego na przegraną.

Po ogromnym sukcesie Popiołu i diamentu nastąpiła w twórczości Wajdy mniej udana dekada. Co prawda świetnie przyjęto jego trzy pierwsze inscenizacje teatralne: Kapelusz pełen deszczu (1959) Michaela Gazzo z Cybulskim, Hamleta (1960) z Edmundem Fettingiem – obie w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku, do którego zaprosił go Zygmunt Hübner oraz Dwoje na huśtawce (1960) Williama Gibsona z Cybulskim, w warszawskim Teatrze Ateneum. Także i filmy nadal budziły emocje: Lotna (1959) – pełna sugestywnych rozwiązań plastycznych, tworzących osobistą wizję klęski polskiego Września; pierwszy współczesny film reżysera Niewinni czarodzieje (1960) z Tadeuszem Łomnickim; Samson (1961) opowiadający o wojennym losie Żydów czy Popioły (1965, debiut aktorski Daniela Olbrychskiego) według Stefana Żeromskiego, za pośrednictwem formuły historycznego fresku inicjujące wielką (zastępczą) narodową debatę. Żaden z tych utworów nie był jednak artystycznym spełnieniem, a jeszcze mniej udały się filmy zrealizowane za granicą: Powiatowa lady Makbet (1961) według Mikołaja Leskowa – w Jugosławii, Bramy raju (1967) według Jerzego Andrzejewskiego – w Anglii. Ten okres prób i poszukiwań miał jednak wkrótce owocować znakomitymi rezultatami.

Utworem przełomowym stało się w twórczości Wajdy Wszystko na sprzedaż (1968), jedyny film, do którego sam napisał scenariusz. Zainspirowana tragicznym wypadkiem Cybulskiego, osobista opowieść o reżyserze, zmuszonym do wewnętrznej przemiany pod wpływem śmierci ulubionego aktora, okazała się czymś więcej niż autotematycznym „wizerunkiem filmowców przy pracy”; zarejestrował się w tym filmie głęboki kryzys ówczesnej kultury polskiej, niezdolnej do stawienia czoła rzeczywistości. Stanowiąc diagnozę kryzysu, film stał się jednocześnie początkiem jego przezwyciężenia. Otworzył drugi złoty okres twórczości Wajdy, jego „trzynaście lat tłustych”. W latach 1969-1981 udało mu się niemal wszystko, czego się podejmował. Stworzył własny Zespół Filmowy „X”, który pod jego kierownictwem artystycznym (1972-1983) wprowadził do zawodu całe grono znakomitych wychowanków, z Agnieszką Holland na czele. W ważnym momencie został prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich (1978-1982), przewodząc środowisku w jednym z jego najobfitszych w dokonania, ale i najtrudniejszych okresów. Zrealizował swoje najwspanialsze spektakle teatralne: Biesy (1971) i Nastasję Filipownę (1977) według Dostojewskiego, Noc listopadową Wyspiańskiego (1974), Emigrantów Mrożka (1976) w krakowskim Starym Teatrze, a w Warszawie Play Strindberg Dürrenmatta (1970) w Teatrze Współczesnym, Sprawę Dantona Stanisławy Przybyszewskiej (1975) w Teatrze Powszechnym i Gdy rozum śpi… Buero Vallejo (1976) w Teatrze na Woli. Stworzył szczęśliwy związek ze scenografką Krystyną Zachwatowicz, jego żoną od 1975 roku.

W tym okresie otworzył też kilka nowych rozdziałów swej twórczości filmowej. Pierwszy, najbardziej efektowny, prowadził od Krajobrazu po bitwie (1970) według prozy Tadeusza Borowskiego, przez nakręconego w Niemczech Zachodnich Piłata i innych (1971) według Chrystusowego wątku Mistrza i Małgorzaty Bułhakowa, Wesele (1972) według dramatu Stanisława Wyspiańskiego i Ziemię obiecaną (1974) według powieści Władysława Reymonta, uznaną po latach (w ogólnopolskim plebiscycie zorganizowanym przez łódzką Szkołę Filmową) za najwybitniejszy film polski wszech czasów, po ośmioodcinkowy serial telewizyjny Z biegiem lat, z biegiem dni… (1980, współreż. Edward Kłosiński) według scenariusza Joanny Olczak-Ronikier opartego na wybranych utworach z okresu Młodej Polski. Była to seria wybitnych, twórczych adaptacji polskiej klasyki literackiej posługującej się narodowym idiomem. Wajda znalazł wtedy – oryginalny na tle kina światowego – sposób używania literatury do nawiązywania żywego kontaktu ze współczesną widownią. Nie było to dosłowne przenoszenie fabuł do dzisiejszych czasów. Akcja – jak w pierwowzorach – toczyła się w umieszczonym na terenie Niemiec amerykańskim obozie tuż po zakończeniu II wojny światowej, w modernistycznym Krakowie, w Łodzi z końca XIX wieku. Bohaterowie nosili stroje typowe dla tamtych epok i mówili językiem swoich prototypów literackich. Zarazem jednak poruszali się w szybszym, współczesnym rytmie, zachowywali się zgodnie z aktualnym w czasie realizacji sposobem bycia, toteż ogół użytych w filmach środków skłaniał odbiorców do odnoszenia opowiadanych w nich fabuł do swojej własnej sytuacji.

Drugi z tych nowych rozdziałów wiódł od Brzeziny (1970) do Panien z Wilka (1979): dwie adaptacje opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza objawiały widzom innego Wajdę – zastanawiającego się nad sensem egzystencji i poszukującego filmowych środków poruszania takiej problematyki. Wreszcie trzeci ciąg dzieł rozpoczynał Człowiek z marmuru (1976, według scenariusza Aleksandra Ścibor-Rylskiego), otwierający – jak wcześniej Kanał Szkołę Polską – nowy nurt, nazwany Kinem Moralnego Niepokoju. Tym filmem Wajda – przezwyciężając kolejne tabu tematyczne, tym razem związane z epoką stalinowską – otwierał jednocześnie nową perspektywę społecznej solidarności. Akcja układała się w produktywny model: młoda reżyserka (Krystyna Janda) przeżywała artystyczną i zarazem polityczną inicjację, odkrywając prawdę o proletariackim bohaterze swego filmu, przodowniku pracy Birkucie (Jerzy Radziwiłowicz); ta inicjacja napełniała ją energią, którą zarażała swoją sceptyczną dotąd ekipę. Model ten zaczął wkrótce odtwarzać się w rzeczywistości, poczynając od wydarzeń gdańskiego Sierpnia 1980. Centralna idea filmu, budująca analogię między dwiema drogami samopoznania - dynamicznego inteligenta i uczciwego proletariusza, stała u początku wyobrażenia społecznego „Solidarności”. Zarazem oba człony dylogii – Człowiek z marmuru i nagrodzony Złotą Palmą w Cannes Człowiek z żelaza (1981), podobnie jak dwa inne współczesne filmy Wajdy z tego okresu, Bez znieczulenia (1978) i Dyrygent (1979) – odegrały ogromną rolę dla spopularyzowania tego ruchu za granicą, a tym samym – dla przybliżenia Polakom wolności.

 

Po stanie wojennym w twórczości reżysera nastąpił trudny okres. Co prawda Wajda pracował – jak zawsze – bezustannie. Zrealizował kilka wybitnych przedstawień: zwłaszcza Zbrodnię i karę według Dostojewskiego (1984) w Starym Teatrze oraz Hamleta IV z Teresą Budzisz-Krzyżanowską w roli tytułowej, w Starym Teatrze (1989) i w Teatrze Telewizji (1992); nakręcił kilka ważnych filmów: we Francji Dantona (1982, Cezar za reżyserię) z kreacjami Gérarda Depardieu i Wojciecha Pszoniaka, w Niemczech – Miłość w Niemczech (1983), w Polsce – Kronikę wypadków miłosnych (1985) według Tadeusza Konwickiego. Jednak utwory te nie wybrzmiewały, napotykając na apatię krajowej widowni.

Za to wraz z przełomem ustrojowym 1989 roku nastał okres nowej, wielorakiej aktywności publicznej Andrzeja Wajdy. Po raz pierwszy zaangażował się bezpośrednio w politykę, m.in. piastując w latach 1989-1991 godność senatora RP i przewodnicząc w latach 1992-1994 Radzie do spraw Kultury przy Prezydencie. Realizowanymi w tym okresie filmami nadrabiał zaniedbania tematyczne, wymuszone wcześniej przez ograniczenia cenzuralne PRL-u: dotyczące wizerunku wojennych relacji polsko-żydowskich – Korczak (1990), Wielki Tydzień (1995), czy powrotu do życia akowców po klęsce powstania warszawskiego – Pierścionek z orłem w koronie (1992). Zrealizował też, dzięki przeznaczeniu na ten cel całej, przyznanej w 1987 roku japońskiej Nagrody Kioto, jedno z dzieł swego życia: doprowadził do wybudowania w Krakowie w 1994 roku Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej „Manggha”, obecnie – jako Muzeum – stanowiącego narodową instytucję kultury. W 2001 roku stworzył w Warszawie Mistrzowską Szkołę Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy (dziś obowiązuje skrócona nazwa: Szkoła Wajdy), która – dzięki współpracy wybitnych przedstawicieli środowiska, jak Wojciech Marczewski czy Marcel Łoziński - stała się spełnieniem jego marzeń o idealnym kształcie uczelni artystycznej, opartym na kontakcie mistrz – uczeń.

Żywy odzew wywołały jego późne filmy. W Panu Tadeuszu (1999), według narodowego poematu Adama Mickiewicza, zainscenizowany przez reżysera wizerunek mitycznego polskiego dworu stał się dla współczesnej widowni okazją do zbiorowego spojrzenia w lustro. Zemsta (2002) dowiodła aktualności komediowego spojrzenia Aleksandra Fredry na rodaków. W Katyniu (2007) bohaterkami opowieści o zamordowaniu polskich oficerów przez stalinowskich oprawców uczynił Wajda kobiety, czekające na swoich mężczyzn. W Tataraku (2009), uznanym przez krytyków z FIPRESCI za najlepszy europejski film roku, inscenizację opowiadania Iwaszkiewicza reżyser połączył z monologiem wykonawczyni głównej roli, Krystyny Jandy, wspominającej rzeczywistą śmierć swego męża, operatora Edwarda Kłosińskiego. W filmie Wałęsa. Człowiek z nadziei (2013) Wajda przypomniał decydującą rolę, jaką tytułowy bohater odegrał w procesie bezkrwawego odzyskania przez Polaków wolności. Jesienią 2016, w kilka miesięcy po dziewięćdziesiątych urodzinach reżysera, wszedł na ekrany jego ostatni film fabularny Powidoki, przedstawiający tragiczne końcowe lata życia malarza Władysława Strzemińskiego.

Przyszła też pora nagród za całokształt twórczości. Z ich imponującej listy warto wymienić niektóre: francuski Cezar (1982), europejski Felix (1990), we Francji fotel w Akademii Sztuk Pięknych (przyznany 1997 na miejsce opuszczone przez Felliniego) i komandoria Legii Honorowej (2001), Złoty Lew w Wenecji (1998), amerykański Oscar (2000), polski Orzeł (2000), Złoty Niedźwiedź w Berlinie (2006), Order Przyjaźni (2010) przyznany przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej za „wielki wkład w rozwój rosyjsko-polskich stosunków w sferze kultury”, Order Orła Białego (2011); doktoraty honoris causa wielu uczelni, w tym Uniwersytetów w Waszyngtonie (1981), Bolonii (1988), Krakowie (Jagiellońskiego 1989, Pedagogicznego 2014), Łodzi (2002) i Gdańsku (2005), warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych (2000), łódzkiej PWSFTviT (2000), moskiewskich uczelni filmowych (GITIS 2001, WGIK 2003), honorowe obywatelstwa wielu miast, w tym Łodzi (1998), Krakowa (1999), rodzinnych Suwałk (2000), Radomia (2001), Warszawy (2015), Gdańska (2016), aż po Nagrodę im. Aleksandra Gieysztora przyznaną mu (2016) wspólnie z Krystyną Zachwatowicz-Wajdą „za wybitne osiągnięcia mające na celu odnowę polskiego dziedzictwa kulturowego”. Córka, Karolina Wajda (ur. 1967, z małżeństwa z Beatą Tyszkiewicz 1967-1969), występuje czasem w filmach (m.in. w Cwale, 1996, Krzysztofa Zanussiego), była też asystenką reżysera Pana Tadeusza. Artysta opublikował także kilka książek podsumowujących własną działalność – Powtórka z całości (1986, wydanie poszerzone pod tytułem Podwójne spojrzenie, 1998), dwutomowy album Wajda. Filmy (1996), autobiografię Kino i reszta świata (2000, wydanie drugie poszerzone 2013), album Rysunki z całego życia (2011). Wyreżyserował kilka dokumentów autobiograficznych, w tym pięcioodcinkowy serial telewizyjny Moje notatki z historii (1996) oraz Kredyt i debet (1999). Podsumowaniem kilkudziesięcioletniej twórczości graficznej stała się przygotowana przez Muzeum „Manggha” na dziewięćdziesiąte urodziny artysty wystawa „Andrzej Wajda. Szkicownik” (2016).

Andrzej Wajda zmarł w Warszawie 9 października 2016 roku. Jego prochy spoczęły na krakowskim cmentarzu Salwator w grobowcu rodzinnym.

 
Tadeusz Lubelski